Zawsze wiedziałam, że zdrowa i konstruktywna krytyka jest czymś bardzo inspirującym. Ze mną nie jest inaczej.
Dlatego zachęcona komentarzami postanowiłam zrobić sobie retrospekcję moich ulubionych filmów grozy. I jakoś na całe szczęście los mi sprzyjał. Otóż dzięki swoim własnym zasobom i ogólnodostępnym środkom miałam ku temu ostatnio niezłą okazję. Los mnie chyba musi lubić. Och co to była za uczta – dla ducha i oka zarazem.poniedziałek, 21 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz